I śrubuję ci

I ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz, że cię nie opuszczę aż do śmierci. Reguła standardowa i goście i świadkowie i długi czerwony dywan i Marsz Mendelsona – wszystko standardowo, ale gdyby ktoś chciał się bardzo wyróżnić, nie tylko tego dnia, ale każdego następnego, to może zainteresować się śrubnymi obrączkami, wtedy na pewno już nikt z małżeństwa się nie wykręci.

Dla kobiet wersja z małą cyrkonią i gwintem, dla mężczyzn obrączka zakończona nakrętką. Na pewno będą pasowały, jak ulał, tylko, czy ktoś się odważy?

 

Mogą Cię zainteresować również:

Ten wpis został opublikowany w kategorii Artyści, Design, Inspiracje i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „I śrubuję ci

  1. tadek pisze:

    pomysł znakomity, mamy poglądy lewicowe lub prawicowe, gwinty są lewe i prawe, a do ślubu należy je dobierać zgodnie z poglądami – ta zgodność będzie gwarantem trwałości związku!
    Ale można też inaczej – przeczytaj wspak:
    A WELONY SYN OLEWA!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>