Król pik
Niech się mury pną do góry, póki dłonie chętne są – podśpiewywali sobie socjalistyczni robotnicy, zagrzewając się do pracy, a co mógł śpiewać człowiek, który wznosił misterne budowle z kart do gry? Może po prostu modlił się w duchu, by żadnemu z widzów nie zachciało się kichnąć i by położenie kolejnej karty nie wywołało karcianej lawiny. Czytaj więcej…