Lato Garmanna w Gdańsku
Czy o starości i lęku można rozmawiać, ot tak sobie, w piękny, słoneczny dzień pod drzewem jabłoni? Stian Hole pokazuje, że można, bo każdy koniec jest początkiem czegoś nowego i taka też myśl przyświeca pięknie wydanej książce „Lato Garmanna”, która ukazała się za sprawą Fundacji Inicjatyw Społecznie Odpowiedzialnych.
Ciotki przyjeżdżają w odwiedziny kilka razy w roku, przywożąc ze sobą reumatyzm, przepuklinę i ciasto makaronikowe. Przypływają promem z innego świata i zawsze mają dla Garmanna prezent. Chociaż Garmann ma tylko sześć lat, jest prawie tak wysoki jak one. »Ciotki to chyba kurczą się na słońcu« – myśli Garmann. – »Jeszcze trochę i tylko głowy będą im wystawać znad trawy«.
26 listopada 2008, godz. 11.00–15.00