<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Sztuka &#187; pisarz</title>
	<atom:link href="http://www.artstore.pl/tag/pisarz/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.artstore.pl</link>
	<description>Sztuka, artyści, idee</description>
	<lastBuildDate>Wed, 18 Jan 2012 01:54:44 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>O zbyt głośnej samotności Hrabala</title>
		<link>http://www.artstore.pl/o-zbyt-glosnej-samotnosci-hrabala</link>
		<comments>http://www.artstore.pl/o-zbyt-glosnej-samotnosci-hrabala#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 31 Jul 2008 09:40:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Magdalena Buraczewska-Świątek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Pisarze]]></category>
		<category><![CDATA[Bogumił Hrabal]]></category>
		<category><![CDATA[Czechy]]></category>
		<category><![CDATA[Hrabal]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[literatura]]></category>
		<category><![CDATA[pisarz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.artstore.pl/?p=587</guid>
		<description><![CDATA[Zapewne tylko nieliczni nie znają tej czeskiej &#8222;strony kultury&#8221;, bo ci którzy znają na pewno cenią i dzięki niej bardziej lubią Czechy &#8211; te z własną historią, opowieściami, kotami, karmieniem gołębi i wreszcie z samym Bohumilem Hrabalem. Przyszedł na świat &#8230; <a href="http://www.artstore.pl/o-zbyt-glosnej-samotnosci-hrabala">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a><p><a href="http://www.artstore.pl/o-zbyt-glosnej-samotnosci-hrabala">O zbyt głośnej samotności Hrabala</a> is a post from: <a href="http://www.artstore.pl">Sztuka</a></p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="bottomcontainerBox" style="">
			<div style="float:left; width:120px;padding-right:10px; margin:4px 4px 4px 4px;height:30px;">
			<iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fwww.artstore.pl%2Fo-zbyt-glosnej-samotnosci-hrabala&amp;layout=button_count&amp;show_faces=false&amp;width=120&amp;action=like&amp;font=verdana&amp;colorscheme=light&amp;height=21" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width=120px; height:21px;" allowTransparency="true"></iframe></div>
			<div style="float:left; width:80px;padding-right:10px; margin:4px 4px 4px 4px;height:30px;">
			<g:plusone size="medium" href="http://www.artstore.pl/o-zbyt-glosnej-samotnosci-hrabala"></g:plusone>
			</div>			
			</div><div style="clear:both"></div><div style="padding-bottom:4px;"></div><p style="text-align: center;"><img class="alignnone size-full wp-image-588" title="bohumil-hrabal" src="http://www.artstore.pl/wp-content/gfx/bohumil-hrabal.jpg" alt="Hrabal" width="300" height="229" /></p>
<p><strong>Zapewne tylko nieliczni nie znają tej czeskiej &#8222;strony kultury&#8221;, bo ci którzy znają na pewno cenią i dzięki niej bardziej lubią Czechy &#8211; te z własną historią, opowieściami, kotami, karmieniem gołębi i wreszcie z samym Bohumilem Hrabalem.</strong></p>
<p>Przyszedł na świat w 1914 roku, a jego życiorys za sprawą zatrudnienia w ubezpieczeniach, uzyskanego tytułu doktora praw oraz niepowodzeń miłosnych w pewnym momencie zaczął przypominać biografię Franza Kafki. Był (do 3 lutego 1997 roku) jednym z najbardziej ludzkich pisarzy.<span id="more-587"></span> Jego życie przeplecione było chwilami zbyt dużej lecz bardzo potrzebnej samotności,</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">„Nie pragnę niczego więcej, tylko być sam. Muszę być sam, muszę tę swoją samotność wywalczyć z sobą samym&#8221;</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Hrabal &#8211; &#8222;Kim jestem&#8221; </strong></p>
</blockquote>
<p>oczekiwanej bliskości, przesiadywaniem w knajpach, snuciem opowieści przy piwie, karmieniem ukochanych kotów i przede wszystkim myśleniem i melancholią, których efektem było pisanie, jako sposób na wyleczenie się z zadumy.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">„Kiedy do leśnych samotni zawita jesień i zima, kiedy słońce nie pokaże się nawet na próbę, nawet w celach reklamowych, kiedy o wpół do ósmej rano jest jeszcze ciemno, a piętnaście po czwartej po południu już się ściemnia, wtedy melancholia ogarnia leśne samotnie, a mokra ziemia nie ma już liści i nadziei.&#8221;</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Hrabal &#8211; &#8222;Święto przebiśniegu&#8221;</strong></p>
</blockquote>
<p>A pisał Hrabal rzeczywiście sporo, a pisanie to było pełne ironii, groteski</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">&#8222;Znów do rodzinnych wrócę strzech,<br />
Cudzą radością się ucieszę,<br />
W zielony pod oknami zmierzch,<br />
Na swym rękawie się powieszę&#8230;&#8221;</p>
</blockquote>
<p>wielkiej liryczności i optymizmu, bajkowo-prawdziwych historii często zaczerpniętych z życia towarzyszy picia piwa.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">„pakuję sobie te historie do głowy jedną po drugiej; aż powstanie z nich taki mieniący się kolorami żyrandol. Kiedy już nie mogę wytrzymać, kiedy zaczynam się bać, że mi głowa pęknie, muszę usiąść przy maszynie do pisania”</p>
</blockquote>
<p>Pisał i leczył się z melancholii, kreśląc na kartkach i wystukując na maszynie lekkie surrealistyczne obrazy dotknięte tęsknotą i ledwo wyczuwalnym bólem istnienia.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">&#8222;osiągnąłem pustkę i wszystko sprawia mi ból, ból sprawia mi nawet droga do autobusu, boli mnie nawet cały ten autobus, z poczuciem winy spuszczam wzrok, boję się spojrzeć ludziom w oczy, czasami krzyżuję dłonie i nastawiam przeguby, wyciągam ręce, aby mnie ludzie aresztowali i zaprowadzili do policjantów, bo mam poczucie winy nawet z powodu tej mojej niegłośnej samotności, bo sprawiają mi ból nie tylko te schody ruchome, które porywają mnie w dół, do piekła, sprawiają mi ból nawet spojrzenia ludzi idących w górę, każdy ma dokąd iść, podczas gdy ja osiągnąłem szczyt pustki i nie wiem, dokąd miałbym pójść.&#8221;</p>
</blockquote>
<p>Być może w taki też sposób dotarł do wiedzy na temat samotności.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">&#8222;Taki wyobcowany i wyodrębniony wracam również z roboty, cicho i pogrążony w głębokiej medytacji wędruję ulicami, mijam tramwaje i samochody, i przechodniów, w obłoku książek, które dzisiaj znalazłem i niosę w teczce do domu, tak oto zatopiony w marzeniach, przechodzę na zielonym świetle, nawet o tym nie wiedząc, nie wpadam na słupy latarń ani na ludzi, tylko idę i cuchnę piwem i brudem, lecz uśmiecham się, bo w teczce niosę książki, po których się spodziewam, że wieczorem dowiem się z nich o samym sobie czegoś, czego jeszcze nie wiem. &#8222;</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Hrabal &#8211; &#8222;Zbyt głośna samotność&#8221;</strong></p>
</blockquote>
<p>Życie Hrabala trwało 83 lata i zakończyło się &#8211; jak na człowieka uwielbiającego ironię przystało &#8211; ironicznie, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę słowa pisane w jednej z książek:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">&#8222;Tyle razy chciałem wyskoczyć z okna na piątym piętrze, gdzie mieszkam, nie z tego powodu, ale dlatego, że tak długo patrzyłem, jak umiera moja Pipsi, moja żona, do której Perła tak była podobna, ale kiedy przeczytałem gdzieś, że Kafka chciał wyskoczyć z piątego piętra, tam gdzie mieszkał, Maison Oppelt, sprzedaż win, firma, która składowała pod Rynkiem Staromiejskim około siedmiuset tysięcy butelek znakomitych win, kiedy przeczytałem, że Malte-Laurids Brigge mieszkał w Paryżu także na piątym piętrze, kiedy się o tych piątych piętrach dowiedziałem, odłożyłem ten swój skok z okna.&#8221;</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Hrabal &#8211; &#8222;Zaczarowany flet&#8221;</strong></p>
</blockquote>
<p>3 lutego 1997 roku pracownicy praskiego szpitala zobaczyli leżące pod budynkiem ciało swojego nieżyjącego już pacjenta. Podobno karmił z okna piątego piętra gołębie &#8211; tym razem nie koty.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><strong>&#8222;Z archiwum wysokości&#8221;</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Magdalena Buraczewska</strong></p>
<p style="text-align: justify;">mój Bogumile przy obcych Franciszku Kilianie świat nadal jest<br />
chociaż nie widzisz jak widziałeś przedtem. na paryskiej. na grobli<br />
i tu skąd piszę w międzyczasie. ja &#8211; wrastający paznokieć. w ciebie<br />
patrzącego za długo jak odchodzę niespecjalnie.</p>
<p>gubiłeś ulice bo w praskich domach nie można mieszkać jakby się chciało<br />
bo mieszkanie to same piąte piętra i schody co ciągną w dół. niechciane<br />
do obłędu. piękniało przy tobie każde miejsce libacji i naturalnych zmarszczek<br />
od uśmiechu. a ty z nimi. ale tylko w słowach najbardziej oszukanych<br />
mogło być pięknie. więc</p>
<p>dopełniałeś umyślnie chwile wszystkimi zmyśleniami. że nie masz prawa do siebie.<br />
swoich oczu jak słońce do plam i na futrynie piszą się długi.<br />
na kartkach twoje samotności</p>
<p>o mnie nie wspomniano tam ani razu tak jakbym była od zawsze.<br />
dziś myślę że to twoja wina kiedy wracałeś z bolących autobusów<br />
bo przecież nie dla mnie. nie dla eliszkowych włosów.</p>
<p>tak bardzo chciałam byś cierpiał z miłości. do mnie samej jednej<br />
ale pustki nie dawały. nie dawały nam myśleć tylko o sobie. dział się<br />
kraj. historie i może inni nie wiedzieli o naszych istnieniach ale ty tak<br />
miałeś być sam. bez śmietniska na obrzeżach. ścieków i fermentów</p>
<p>z piątego piętra tak pięknie widać jak jedzą gołębie<br />
a koty wciąż schodzą się do domów wszystkimi lukami. przerwami w murach.<br />
nie wiem kto będzie je karmił samobójco przy obcych Bogumile Hrabalu</p></blockquote>
<h5><span style="color: #ff6600;">Chcesz bliżej zapoznać się z twórczością i życiem pisarza? Odwiedź </span><a href="http://hrabal.topworld.org/ " target="_blank">http://hrabal.topworld.org/</a></h5>
<p><a href="http://www.artstore.pl/o-zbyt-glosnej-samotnosci-hrabala">O zbyt głośnej samotności Hrabala</a> is a post from: <a href="http://www.artstore.pl">Sztuka</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.artstore.pl/o-zbyt-glosnej-samotnosci-hrabala/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

