artstore.pl

Sztuka, artyści, idee

28 Lipiec
0Comments

Salvador Dali – Dziennik geniusza

Miano geniusza w przypadku Salvadora Dali to sprawa dyskusyjna. Na pewno jest to najsłynniejszy artysta, który tworzył surrealistyczne prace. „Dziennik geniusza” ukazuje artystę jako zwyczajnego człowieka, którego spostrzeżenia są inteligentne i dosyć… oryginalne.

Czytaj więcej…

20 Marzec
0Comments

Octavio Ocampo – król iluzji

Nasze oczy – potężne narzędzie i źródło zdobywania wiedzy, poznawania świata, ale i one mogą się mylić, ulegając złudzeniom. Tę właśnie sferę optyki i funkcjonowania naszego wzroku i mózgu wykorzystał w swoich obrazach meksykański malarz Octavio Ocampo, który doskonale porusza się na płaszczyźnie wyobraźni i skojarzeń, zmuszając widza do pewnego wysiłku poznawczego, rodząc niepewność i niejednoznaczność, malując obrazy w obrazie Czytaj więcej…

24 Grudzień
0Comments

Tak to jest z organizmami artystów

Z polskim artystą malarzem, rysownikiem i grafikiem Krzysztofem Iwinem rozmawia Magdalena Buraczewska-Świątek

- Witam Pana, czy wie Pan kiedy i skąd się bierze w człowieku talent?

- Witam Panią. Nie mam pojęcia, mogę jedynie przypuszczać, że (prawie) każdy człowiek posiada zdolność rozwinięcia w sobie pewnych predyspozycji, wyspecjalizowania się w czymś, być może po to, by pełnić jakąś funkcję w społeczeństwie. Dzieje się tak dzięki woli, uporowi i aktywności. Czasami jest to już zdeterminowane przez coś lub kogoś. Kiedy zaczynamy zgodnie ze swoim przekonaniem pracować nad odkrytą w sobie skłonnością, pasją, to chyba można nazwać rozwijaniem talentu? Skąd się bierze talent…? Pojęcia nie mam. Jeśli istnieje Bóg, to pewnie jego sprawka, a jeśli nie, to pewnie wynik niepojętej konfiguracji elementów natury, który czasami nazywamy przypadkiem. Czytaj więcej…

07 Lipiec
1Comment

Igranie z kiczem

Mark Ryden - inspiracja

Obrazy niczym z Alicji w Krainie Czarów, ale o wiele bardziej makabryczne z serii gore, ocierające się o kicz. Duże głowy i wielkie oczy dziewczynek, nimfetek, Abraham Lincoln obecny prawie w każdym pomyśle, sporo motywów religijnych, wieloznacznych symboli, psychodelicznych i surrealistycznych wizji – tak tworzy Mark Ryden. Czytaj więcej…

30 Czerwiec
4Comments

W magicznym świecie Jacka Yerki

Droga

Niemiecki poeta i prozaik określił kiedyś magię jako sztukę arbitralnego wykorzystywania świata zmysłowego i z pewnością posiadł ją Jacek Yerka. Czytaj więcej…

12 Czerwiec
0Comments

Sztuka ciała u Hansa Bellmera

Hans Bellmer

Nie tak znany jak surrealista Salvador Dali (choć przedstawiciel tego samego nurtu), nie tak skandaliczny jak Dorota Nieznalska, która stanęła ze swoją sztuką przed gdańskim sądem za genitalia wpisane w krzyż, ale mimo wszystko postać bardzo wyraźna, pokazująca, że nie wystarczy nazywać się awangardzistą, by nim rzeczywiście być.

Hans Bellmer – swoją karierę artysty zaczynał jako rysownik w reklamie, śląski malarz, rzeźbiarz i grafik, którego istnienie to nieustanny proces przenikania się życia i sztuki, a jego twórczość jest niezwykła – z dwóch powodów. Po pierwsze sięga do tematu tabu – ciała ludzkiego, ale wbrew pozorom i po drugie to jego „sięganie” nie jest pornografią, ale oryginalnym pomysłem na dotknięcie ludzkiej egzystencji – także tej cielesnej. W centrum zainteresowań Bellmera znajduje się odpowiedź na pytanie – jak ciało postrzega siebie.

„Ciało podobne jest do zdania, które pragnie, abyśmy rozłożyli je na poszczególne wyrazy i przy pomocy kolejnych, mnożonych w nieskończoność anagramów odkryli na nowo jego prawdziwy sens”

Hans BellmerRozkłada więc Hans Bellmer dwoiste ciało – apatyczne, bierne, ale z drugiej strony tętniące życiem, a tym rozkładem dokonuje prześwietlenia ludzkiego życia i cielistości. Jego prace (najbardziej znane są te z serii rzeźbiarskich instalacji „Lalka”) zawierają w sobie jakąś wielką dramaturgię i „powodują zwarcie w systemie serca”. Jakby wbrew erotyzmowi Bellmer deformuje fizyczność człowieka i przedstawia ją na manekinach, często pozbawionych twarzy, kończyn.

„W dzisiejszych czasach panuje takie upodobanie do ułomności, że za genialne uważa się wyłącznie to, co niedoskonałe, a zwłaszcza brzydotę. Niech tylko Wenus z Milo przypomina ropuchę, a współcześni pseudoesteci zawołają: „Jakie to odważne, jakie ludzkie!”

Salvador Dali

Hans Bellmer

Hans zaczął montować lalki w 1927 roku. Na początku z fragmentów zabawek znalezionych w „rupieciach” z dzieciństwa i do końca posługiwał się tym rozpoznawalnym dla niego symbolem. Lalki zawierają w sobie swoisty ból i przez to, że fetyszyzują niektóre skłonności człowieka, głoszą o nim niezbyt przyjemną prawdę.

Hans Bellmer - La poupee

Hans Bellmer

Z pewnością inspiracją do tego typu twórczości były doświadczenia Bellmera związane z przejęciem w Niemczech władzy przez Adolfa Hitlera, rządy nazistów, wspólne mieszkanie w szesnastoletnią kuzynką, która stała się źródłem pożądania, wreszcie układ rodzinny z rygorystycznym ojcem na czele. Bellmer twierdził, że sprzeciw wobec władzy ojcowskiej zrównanej do władzy żandarma, był głównym sprawcą jego prac.

Reklama: fotograf ślubny bydgoszcz | projekty budynkow gospodarczych | farby do malowania twarzy